Matcha część 2 – jak i z czym?

Witajcie.

Poprzednio opisywałem czym jest matcha i dlaczego jest taka dla nas dobra.

Dzisiaj chciałbym się podzielić z Wami wirtualną filiżanką matchy i opowiedzieć jak tę herbatę się pije i jak można ją … jeść.

Jako że matcha to w końcu herbata powiedzmy sobie na wstępie jak się ją pija.

Do tradycyjnego przyrządzenia  matchy będziemy potrzebować ceramicznej miseczki (matchawan) oraz bambusowej szczoteczki do mieszania naparu (chasen) i bambusowej szpatułki (chashaku).

chasen-i-chashaku

Chasen oraz chashaku

matchawan

Matchawan

Przed przygotowaniem naparu warto sam proszek przesiać przez gęste sitko do miseczki(używając na przykład szpatułki chasaku), aby uniknąć powstawaniu nieprzyjemnych grudek w herbacie.

Sama czynność przygotowywania matcha jest bardzo prosta. Niewielką ilość proszku zalewa się niewielką ilością gorącej wody (około 60 stopni C, a woda koniecznie źródlana lub filtrowana!) i miesza chasenem. Kiedy matcha zacznie się rozpuszczać, ciągle mieszając, dolewamy więcej wody do około połowy miseczki (lub ile kto lubi;). I tyle, herbata gotowa.

Jako ciekawostkę można nadmienić, że tradycyjnie wyróżnia się dwa sposoby picia matcha w Japonii.

Pierwsza to usucha, którą przyrządza się z 1,75 gramów matcha i 75 ml wody. Druga, która jest częścią ceremonii parzenia herbaty nazywa się koicha, przygotowywana jest z 3,75 gramów proszku oraz 40 ml wody.

Ale powiedzmy sobie szczerze. Nie każdy ma w domu potrzebne akcesoria do tradycyjnego zaparzenia matcha. Na początek i bez nadęcia możemy zaparzyć smaczny napar w kubku.

Przyjmę na potrzeby artykułu, że kubek ma objętość 200 ml, a na tę objętość będziemy używać płaską łyżeczkę matcha. Oczywiście jest to tylko moja sugestia na początek, więc zmieniajcie proporcje wedle uznania, aż uzyskacie napar najbardziej odpowiedni dla Was. Proszek herbaciany zalewamy w kubku niewielką ilością wody i mieszamy łyżeczką do rozpuszczenia się proszku, a powstałe ewentualnie grudki trzeba rozgnieść. Można do tej czynności użyć ręczny elektryczny  spieniacz, który zrobi to za nas szybciej. Mieszając dolewajmy wody, aż herbaty będzie tyle, ile chcemy. Nic prostszego, prawda?

Prawda. To może zielone latte? Bardzo proszę. Nie rozstajemy się z naszym kubkiem, tylko po rozmieszaniu herbaty z wodą dolewamy do pełna ciepłego mleka. Nie ukrywam że najlepsze jest roślinne, a w szczególności migdałowe. Na zimno też dobrze smakuje.

A skoro jesteśmy już przy zimnych napojach, to może ktoś skusi się na smoothie do śniadania?

Spróbujcie:

– świeży sok z pomarańczy, mleko migdałowe, płaska łyżeczka matcha, ew. miodek do smaku

– jogurt naturalny, matcha, miodek + ew. ulubiony dodatek/owoc

Nic nie stoi na przeszkodzie aby dodać szpinak, groszek lub imbir. Zachęcam do eksperymentów, z odrobiną rozsądku krzywdy sobie nie zrobicie, a może być smacznie i zdrowo!

 

Chciałbym się jeszcze z Wami podzielić moimi kuchennymi eksperymentami z udziałem matcha.

Nie wszystko co robiłem było smaczne, czasami pies uciekał z kuchni, ale kilka propozycji jest wartych uwagi. Oto one.

 

Kopytka.kopytka-466x266

Często można spotkać te o zielonym kolorze, ale zazwyczaj są z dodatkiem szpinaku.

Zróbcie kiedyś na obiad kopytka, ale do masy dodajcie trochę matcha. Sama procedura wyrabiania pozostaje taka sama, ale dobrze zrobicie na koniec mieszając matcha z mąką na podsypkę do rolowania ciasta. Gotować bez zmian. (Tak samo można wyrabiać pierogi i naleśniki z matcha;)

 

Deser z szałwii hiszpańskiej.matcha-chia

Nasiona shia zyskują coraz większą popularność w naszym kraju, są zdrowe, pożywne i proste w obsłudze. Ten deser przygotowuje się bez większego wysiłku. W blenderze łączymy mleko roślinne(najlepsze kokosowe lub  migdałowe), matcha i/lub coś do posłodzenia. Mieszamy nasiona (ok. 3-4 łyżeczki na 200ml) z płynem i co kilkanaście minut mieszamy, aż całość przestanie się rozwarstwiać. Następnie mikstura ląduje w lodówce na minimum godzinę, a nawet do 12 godzin.

 

Pasta do kanapek:

Zmiksować na gładką masę jarmuż, orzechy włoskie i matcha. Przyprawy wedle gustu.

 

Popcorn.

Zróbcie sami popcorn. Nie taki kupny z mikrofali. Na patelni lub w garnku z odrobiną tłuszczu.

W moździerzu rozetrzyjcie dobrej jakości sól z matcha i posypcie w misce popcorn, dokładnie mieszając. (takiej soli można używać do innych potraw:)

 

Przyprawa do …

Jajecznicy. Serio. W moździerzu rozetrzyj swoje ulubione przyprawy z dodatkiem matcha i dodaj rano do jajecznicy lub omletu.

 

 

Matcha może być ciekawym i zdrowym dodatkiem do naszej codziennej kuchni. Nie musimy przecież próbować przygotowywać tradycyjnych dań japońskich, wystarczy raz na jakiś czas sięgnąć po puszkę z matcha i dodać odrobinę koloru na talerzu. Jesień już, przyda się, Smacznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *