Kawa to historia, kultura, filozofia – krótka historia o początkach kawy.

history 1

Większość z nas zaczyna dzień od filiżanki kawy, i w ciągu dnia wypija ich pewnie jeszcze kilka. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak doszło do tego, że kawa stała się tak ważnym napojem, bez którego większość z nas nie wyobraża sobie życia? Kto i kiedy odkrył kawę? Jak wyglądały pierwsze kawiarnie? Jeżeli tak, to ten artykuł odpowie na wasze pytania. Jeżeli nie to również zachęcam do lektury, na pewno po przeczytaniu krótkiej historii kawy inaczej spojrzycie na ten napój.

Historia krzewu kawowca sięga zapewne wielu lat zanim powstała jakakolwiek cywilizacja.  Dzikie krzewy rosły najprawdopodobniej jeszcze w czasach kiedy Afryka i Ameryka były jednym kontynentem, a ich owoce były pokarmem dla ptaków i innych zwierząt. Dzięki temu, że ziarna kawy nie były trawione przez zwierzęta zostały rozpowszechnione na cały ówczesny ląd.

Kahwa, kahve, kafa, koffie, kawa, káva a może „wino islamu”, skąd pochodzi kawa i jak zaczęło się kawowe szaleństwo? Istnieje wiele legend o odkryciu kawy, najbardziej znana mówi o tym, że wszystko zaczęło się od kilku kóz(inne źródła podają że były to wielbłądy) i pasterza. Pewien arabski pasterz zauważył, że jego kozy zawsze były bardziej pobudzone niż inne zwierzęta i nie mogły spać nocą po zjedzeniu owoców pewnej rośliny. Nawet najstarsze osobniki po zjedzeniu czerwonych owoców znów skakały jak młode koźlęta. Zaciekawiony pasterz postanowił również spróbować magicznych owoców, po ich spożyciu sam poczuł się beztrosko i pełen życia. Kozy wesoło podskakiwały a on tańczył razem z nimi. Inna wersja mówi, że przed spożyciem kawy pasterz ugotował owoce i wypił przyrządzony z nich napar po czym nie mógł spać całą noc. Historia o tym napoju zainteresowała mnichów z okolicznego klasztoru, którzy od tamtej pory gotowali napar z kawy, który pomagał im przetrwać nocne modlitwy. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to tylko legenda powtarzana w większości książek o kawie, jak w każdej legendzie i w tej na pewno jest ziarnko prawdy, ale nie mamy żadnego historycznego potwierdzenia jej prawdziwości. Jedno jest pewne, kawa stała się tak popularna, że jej zwolennicy próbowali przekonywać jakoby sam Mahomet przepowiedział picie tego napoju przez muzułmanów. Istnieje też historia, że kawy używał król Solomon na rozkaz archanioła Gabriela – takie i wiele innych legend powstawało wokół tego coraz bardziej kontrowersyjnego napoju. O wczesnej historii kawy wiemy tyle, że w I w. p.n.e. owoce kawowca były wykorzystywane w Etiopii, gdzie gotowano je z tłuszczem i solą, później formowano w kulki i zjadano. Można powiedzieć, że były to takie batony energetyczne, które dodawały sił np. w trakcie walki. Jednak nie możemy mówić o uprawie kawy  tamtym czasie, ponieważ ludność zbierała kawę dziko rosnącą.

Od gotowania do palenia – kawowa rewolucja!

Owoce kawowca ciągle dzieliła długa droga do kawy pod postacią jaką znamy dzisiaj.  Jak już wcześniej pisałam została najprawdopodobniej odkryta w Etiopii, a w XV stuleciu przybyła do Jemenu, gdzie zaczęto uprawiać ją na większą skalę. Kluczem do zmiany postrzegania i przygotowywania kawy był jej aromat, który podobnie jak owoce kawy, został odkryty przez przypadek. Owoce kawowca suszono w całości, żeby nie psuły się podczas przechowywania, najprawdopodobniej któreś z nich wpadło do ogniska i spłonęło- razem z ziarnem znajdującym się w środku. Aromat który unosił się ze świeżo wypalonej kawy zachwycił człowieka.  Według niektórych informacji napar z ziaren kawowca zaczęto przyrządzać około XV wieku, podróżnicy z tamtego okresu wspominają w swoich dziennikach o ludności w Ugandzie która żuła wysuszone ziarna kawowca, inne plemiona afrykańskie gotowały z nich „coś w rodzaju zupy” a nawet stosowały ziarna jako lekarstwa czy używało podczas różnych obrzędów religijnych. Warto wspomnieć, że kawa była uważana za lek uniwersalny. Źródła wskazują, że Turcy w przypadku dolegliwości żołądkowych pościli i pili kawę, a jeżeli to nie pomagało pisali testament. Europejski pisarz Prospero Alpini wspominał o jej właściwościach leczniczych w książce o lekach i roślinach Egiptu. Generalnie kawa była uważana za najlepszy lek na problemy trawienne, ale także na bóle i zawroty głowy, letarg czy bóle menstruacyjne. Bardzo ciekawe rozwiązanie problemów trawiennych wymyślił William Rumsay który wynalazł „urządzenie do czyszczenia żołądka”- była to giętka kość wieloryba zakończona małym guzikiem, która miała powodować wymioty, ale co ciekawe przed i po użyciu tego instrumentu zalecał swoim pacjentom zjeść „kawowego lizaka” zrobionego z soli przeczyszczających rozpuszczonych w maśle, wymieszane z ogromną ilością miodu, a w celu zagęszczenia lizaka dodawał startą na proszek turecką kawę. W 1657 roku był to zapewne innowacyjny sposób, ale dzisiaj chyba nikt nie podjąłby się spróbowania takiego „lizaka”.

XV wiek był przełomowy dla sposobu podawania kawy, właśnie w tym okresie przywędrowała ona na półwysep Arabski, gdzie zyskała ogromną popularność, a ludy arabskie opanowały sztukę palenia i mielenia kawy. Turcy i Arabowie pokochali czarny napój do tego stopnia, że w większości zamożnych arabskich domów XVI/XVII stulecia były osobne izby przeznaczone wyłącznie do picia kawy /kahwe/. Arabowie podawali ją w taki sam sposób jak Turcy, najczęściej z fusami, przygotowywaną w miedzianym naczyniu – zwanym imbrykiem, doprowadzając kawę kilkukrotnie do wrzenia a zaraz potem przelewając bardzo gorącą do małych filiżanek, zazwyczaj mieszczących mniej już pół uncji napoju, o grubych ściankach wykonanych z gliny lub porcelany. Europejscy podróżnicy podkreślali, że Arabowie i Turcy lubili pić kawę „tak gorącą jak tylko można było wytrzymać”. Zamożniejsi obywatele nie musieli się przejmować przyrządzaniem kawy samemu, w bogatszych domach byli tzw. Kahwedżi, których zadaniem było mielenie i parzenie kawy dla domowników. Na dworach, gdzie kahwdżistów było wielu istniało również stanowisko kahwedżibaszy – czyli specjalnego dworzanina którego zadaniem było podawanie kawy. W biedniejszych domostwach kawę mielił i parzył gospodarz lub jego syn.

Kiedy mówimy o kawie w Turcji należy pamiętać o  Imperium Osmańskim nie możemy zapomnieć, że XVI wiek był tzw. Wspaniałym Stuleciem, za sprawą rozwoju potęgi Imperium podczas panowania Sulejmana Wspaniałego. Co oznacza to dla kawy? Z racji tego, że całe Bałkany były pod panowaniem Tureckim, kawa i kultura jej picia rozprzestrzeniła się tam i zakorzeniła zanim trafiła do zachodniej części Europy. Dlatego też przeglądając różne źródła czy dzienniki z podróży często możemy trafić na wzmianki o kawiarniach w Bośni czy zwyczajach picia kawy w Albanii na wiele lat zanim napój ten popularny był np. we Francji czy Anglii. Kultura picia kawy w państwach pod panowaniem Imperium Osmańskiego była mniej więcej podobna, zazwyczaj podawano ją bardzo gorącą, w małych filiżankach. Zazwyczaj bez żadnych dodatków. Cukier do kawy dodawany był okazjonalnie, a mleka nie dodawano nigdy – ten zwyczaj wiele lat później przywieźli ze sobą Europejscy podróżnicy. Nie znamy dokładnych powodów dlaczego kawa stała się tak popularna na bliskim Wschodzie- jej popularność była tak ogromna, że stała się nawet częścią niektórych ceremonii religijnych.  Ciężko jest powiedzieć gdzie i kiedy powstały pierwsze kawiarnie, ponieważ sława kawy rozprzestrzeniała się tak szybko, że kronikarze nie zorientowali się kiedy stała się tak ważnym elementem kultury. Jako napój pobudzający stała się ulubionym napojem wszystkich, którzy musieli wykonywać prace nocne.

 

 

Kontrowersyjny napój

coffeehouseKawa rozpowszechniała się w różnych częściach świata, w różnym czasie, ale wszędzie gdzie się pojawiała i gdzie zaczynano ją pić wzniecała prawdziwą rewolucję. Szybko zyskiwała rzesze fanów i przeciwników. Powszechnie mówiono, że kawa pobudzała ludzi do myślenia i oczyszczała umysł – co jak można się domyśleć nie podobało się tyranom i władcom. Dlatego powstanie kawiarni, w których spotykały się wszystkie warstwy społeczeństwa a ludzie mogli swobodnie dyskutować(zazwyczaj na tematy polityczne) w większości państw spotykało się z negatywną reakcją władz i represjami, z obawy przed powstaniami ludu przeciwko obecnym przywódcom. Mimo, że kawa pobudzała to kawiarnie powszechnie kojarzone były z bezczynnością, co w dziennikach opisywali liczni podróżnicy, np. w XVII wieku na Bałkanach, np. w Sarajewie, kawiarnie charakteryzowały się tym, że mężczyźni przesiadywali przy czarnym naparze całymi dniami paląc fajkę. Kawiarnie zazwyczaj były zadymionymi pomieszczaniami z niskimi stolikami i poduszkami do siedzenia a stali klienci najczęściej mieli swoje miejsce, to było w środku, ale jeżeli chodzi o położenie dbano o to, żeby goście popijali kawę w towarzystwie pięknego, malowniczego widoku. Dlatego(oprócz tych położonych w centym miasta) lokale często znajdowały się nad rzeką, czy w otoczeniu natury. Kolejną rzeczą, która nie podobała się władzom w lokalach serwujących kawę był fakt, że im częściej ludzie udawali się do kawiarni tym rzadziej uczęszczali do meczetów, tak więc kawa została spopularyzowana przez religię, jako napój pomagający w utrzymaniu skupienia podczas nocnych modlitw, a potem stała się zagrożeniem dla niej. O kawiarniach w Turcji w XVIII wieku i jej bywalcach znajdujemy zgodne relacje wielu europejskich podróżników. Czytamy, że Turcy byli narodem leniwym, a bywalcy kawiarni całymi dniami odpoczywali przy fajce i kawie, nic nie cieszyło Turka tak jak kawa, fajka i widok na naturę, gdzie mógł przesiadywać całymi dniami i kontemplować. To samo można było powiedzieć o każdym Bośniaku – ponieważ i tam kawa i papieros były ulubioną rozrywką. Ale kawiarnie były także miejscem gdzie młodzi poeci mogli recytować swoje wiersze podczas wieczorków literackich poddawali je krytyce zgromadzonej publiczności, czasami występowało tam kilku grajków, bardzo rzadko, ale zdarzały się śpiewaczki czy tancerki. Wraz ze wzrostem ilości lokali właściciele zaczęli konkurować ze sobą oferując różne rozrywki dla bywalców, często zapraszali wędrownych mnichów opowiadających historie z podróży a bardzo dużą popularnością cieszył się teatrzyk lalkowy – często przedstawiał sceny niemoralne lub o tematyce politycznej. Rozrywki które oferowały kawiarnie cieszyły się złą sławą i powszechnie uznawane były za niemoralne – zwłaszcza tancerki i teatrzyki lalkowe. Kawiarnie były także swego rodzaju ośrodkiem wymiany informacji i najnowszych plotek dworskich, oraz dyskusji politycznych, krytykując przy tym decyzje rządzących.

Do pierwszych prześladowań na tle kawowym doszło w Mekce w XVI wieku, gdzie ludzie zbierali się w „izbach podobnych do karczmy” żeby pić kawę. Chair Beg ówcześnie rządzący Świętym Miastem,  który wtedy bał się rewolucyjnego skutku jaki może przynieść picie kawy w 1511 roku zakazał picia tego napoju w całej Mekce. Uznał, że spożywanie kawy jest niezgodne z mahometańską wiarą oraz niezdrowe. Złamanie zasady wiązało się z surowymi karami, zapasy ziaren kawy znalezione w mieście zostały spalone na ulicach, a wielu sprzedawców zostało skazanych na karę chłosty. Jeżeli kogoś przyłapano na piciu kawy  oprowadzano go po ulicach przywiązanego do osła. Na szczęście zwierzchnikom Chair Bega z Kairu bardzo nie spodobał się zakaz, ponieważ w tym samym czasie kawa cieszyła się ogromna popularnością w Kairze. Sułtan nakazał Chair Begowi cofnąć zakaz ku uciesze zwolenników kawy w Mekce. Warto tutaj wspomnieć, że dzięki zanotowaniu w kronikach tego zakazu mamy najstarsze dowody na istnienie kawiarń, więc możemy powiedzieć, że kawiarnie w Mekce były najstarszymi o jakich wiemy. Możemy się domyślać i jak już wcześniej pisałam, zakazując kawy władze wcale nie martwiły się o zdrowie czy pobożność obywateli, jedynym powodem była atmosfera panująca w kawiarniach, uznana wręcz za niemoralną. Władze w państwach muzułmańskich wielokrotnie starały się zabronić picia kawy, zawsze bezskutecznie. Wino było kategorycznie zakazane przez Koran, jednak walka z kawą była bezskuteczna i nieuzasadniona, dlatego też wraz z pielgrzymami w XVI wieku kawa rozpowszechniła się na cały muzułmański świat. W 1530 roku dotarła do Damaszku i Aleppo gdzie została przyjęta bez większych oporów, a niektóre damasceńskie kawiarnie stały się popularne na całym świecie. Z Syrii kawa powędrowała do Stambułu a z cesarskiego miasta rozpłynęła się po całym imperium. W WVII wieku w Stambule istniało ponad 600 kawiarni!  W Stambule wydarzenia były podobne jak w Mekce, więc sytuacja kawiarni była bardzo skomplikowana i kilkukrotnie starano się je zamknąć, za każdym razem bezskutecznie. Także tutaj po zamknięciu kawiarń i zakazie picia kawy, przyzwyczajenie było zbyt silne i mimo srogich kar ludzie dalej pili płynne złoto, często ryzykując życiem. Jak ważnym napojem dla mieszkańców Stambułu była kawa może świadczyć fakt, że była ona jednym z najważniejszych dóbr które maż powinien zapewnić żonie( jednak tylko w domu, z wyjątkiem owianych niemoralną sławą śpiewaczek i tancerek w kawiarniach nie było miejsca dla kobiet, były to lokale zarezerwowane tylko dla mężczyzn). W czasie ceremonii zaślubin mężczyzna musiał obiecać przyszłej małżonce, że nigdy nie pozostawi jej bez kawy. Jeżeli odmawiał jej napoju lub zaniedbywał ten obowiązek było to wystarczającym powodem(sankcjonowanym przez prawo!) do unieważnienia ślubu. Kawa i kawiarnie były znane na półwyspie Bałkańskim już wcześniej, jednak rozkwit przeżywały dopiero w XIX stuleciu i podobno właśnie tam można było napić się najlepszej kawy.

Jak kawa trafiła do Europy ?

Po dzisiejszy dzień Anglicy, Włosi i Francuzi spierają się o to kto spopularyzował kawę w Europie. Kawa była znana w różnych partiach Europy za sprawą podróżników, którzy poznali ją na Półwyspie Bałkańskim czy Syrii. Pierwsze wzmianki o kawie pojawiają się około 1570 roku, informacje o czarnym napoju przywiózł z podróży do Syrii niemiecki lekarz. Wielu podróżników tamtych czasów uznawało kawę za coś okropnego i gorzkiego, dlatego później zaczęli dodawać do napoju mleka i cukru. Nie mogli zrozumieć dlaczego kahwe zdobyła taka popularność. Jednak z czasem napływu informacji kawa budziła coraz większe zainteresowanie w Europie. Istnieje wiele relacji i pism poświęconych kawie na Wschodzie, jednak ciężko jest określić konkretną datę kiedy przywędrowała ona na Zachód. Historia lubi się powtarzać, i zanim czarny napój na dobre zakorzenił się w Europie trafił na ogromny opór kleryków którzy twierdzili, że jest to napój szatana, piekielny trunek – głównie ze względu na jej muzułmańskie korzenie, duchowni uważali, że jest to pułapka dla chrześcijańskiej duszy zastawiona przez muzułman. I kawa już miała zostać wyklęta, wykluczona z chrześcijańskiego świata. Na szczęście któryś z duchownych wezwał ówczesnego papieża Klemensa VIII (1535- 1605),żeby ten wydał ostateczny sąd i rozprawił się z napojem szatana, jednak papież zamiast zakazać używania kawy, tak polubił czarny napój, zauroczony aromatem postanowił ochrzcić kawę „czyniąc z niej prawdziwie chrześcijański napój!”. Pod koniec XVIII stulecia kawa zadomowiła się na zachodzie Europy na dobre, a żeby zamazać jej muzułmańskie korzenie badani próbowali doszukiwać się jej śladów w Piśmie Świętym, a kiedy skończyły im się pomysły próbowali doszukać się wzmianek o kawie w Homerowym eposie „Odyseja” stworzonym na kilka stuleci przed naszą erą (uważali, że napój nepenthes którym gości raczyła piękna Helena mógł być prototypem kawy). Miało to na celu zatuszowanie prawdziwej historii kawy, Europejczycy chcieli napisać swoją, nową historię ego napoju, bardziej zgodną z ich wizją świata.

W ilościach handlowych kawa zaczęła trafiać do Europy w 1615 roku.  W Rzymie sprzedaż i obróbka kawy były znane w 1625 roku a w 1640 roku w Wenecji otwarto pierwszą Europejską kawiarnię . W 1660 roku kawa trafia do Marsylii gdzie zyskuje ogromną popularność, w Paryżu znana była już kilka lat wcześniej bo w 1657 roku, ale w tamtym okresie spożywana była tylko w prywatnych kręgach. Zostaje upubliczniona dopiero około roku 1669 przez tureckiego ambasadora Suleimana Aga za czasów panowania króla Ludwika XIV. W 1663 roku otwiera się pierwsza kawiarnia w Holenderskiej Hadze – warto zwrócić uwagę, że Holandia jako jedno z niewielu państw przyjęła kawę z otwartymi ramionami i dlatego właśnie tam jej spożywanie bardzo szybko stało się popularne a przemysł kawowy rozwijał się bez przeszkód. W Niemczech kawa pojawia się pod koniec XVII stulecia. Pierwsze wzmianki o niej pochodzi z 1675 roku, a pierwszą kawiarnię otwarto w Hamburgu w 1679 roku.  W 1696 roku kawa zaczęła podbijać Nowy Jork, w tym roku bowiem otworzyła się tam pierwsza kawiarnia. W 1700 roku pierwsza kawiarnia otwiera się w Gdańsku, a w 1706 roku we Wrocławiu, w Poznaniu na pierwszą kawiarnię musieliśmy poczekać trochę dłużej, bo aż do 1784 roku. Jak widać kawa w bardzo krótkim czasie zalała Europę i zdobyła wielu fanów. Warto na chwilę zatrzymać się przy historii kawy w Londynie. Kawa do Londynu trafia dość wcześnie, John Evelyn 10 maja 1637 roku w swoim dzienniku zapisał notatkę o pewnym studencie z Krety, którego widział pijącego kawę. Grek nazywał się Nathaniel Conopois i studiował na uniwersytecie Oksfordzkim, zwyczaj picia kawy przywiózł ze sobą z Grecji i codziennie rano szokował swoich kolegów z uczelni czarnym naparem, którego nigdy wcześniej nie widzieli. Właśnie tutaj, w Oksfordzie powstała pierwsza angielska kawiarnia w 1650 roku, której właścicielem był Jacobs, Żyd z Turcji. W Londynie pierwsza kawiarnia otwarła się dwa lata później, w 1652 roku i szybko zyskała ogromną popularność. Co ważne w przeciwieństwie do reszty Europy zachodniej w Angielskich kawiarniach mogli przebywać tylko mężczyźni. W Londynie „gorzki czarny napój” łączył ludzi ze wszystkich klas, były sceną polityczną, ośrodkami życia politycznego, narodziły się tam czasopisma i angielska giełda. Historia kołem się toczy, i podobnie jak w Mekce czy Stambule władzom nieimages (2) spodobała się nowa kawiarniana instytucja. Ale nie tylko władza była zaniepokojona, w 1674 roku w Londynie została opublikowana„Petycja kobiet przeciw kawie”. W petycji kobiety skarżą się na swoich mężów, że przez kawiarnie prawie nigdy nie bywają w domach, a przez picie kawy stali się impotentami, kobiety zarzucały mężczyznom, że zaprzestali adorować żony a wyspecjalizowali się w plotkowaniu. Jeszcze w tym samy roku powstała męska odpowiedź. W swoim pamflecie mężczyźni żalili się na niewdzięczne kobiety, które nie doceniają ich ciężkiej pracy. Mężczyźni bronią kawy opisując ją jako „nieszkodliwy i zdrowy napój” który sprawia, że są trzeźwi i weseli, a odwołując się do oskarżeń kobiet jakoby kawa powodowała impotencje, autor pamfletu mężczyzn piszę, że kawa pobudza ich do igraszek miłosnych. Oba pamflety były tylko wymianą zdań między kobietami i mężczyznami, jednak wzrost liczby kawiarń bardzo zaniepokoił króla Karola II, czego rezultatem był zakaz działalności kawiarń wydany dnia 29 grudnia 1675 roku. Swoja decyzje motywował tym, że w kawiarniach gromadzili się malkontenci i próżniacy, którzy zamiast pracować trwonili czas plotkując na temat władzy i oczerniając Króla. Reakcja sprzedawców kawy była natychmiastowa, udowodnili Karolowi II ile straciłby zakazując handlu kawą. Dlatego po 11 dniach, 10 styczni 1676 roku król Karol II cofnął swój zakaz, a na kawę nałożył wyższe podatki. Kolejny raz kawa pokonała przeciwności losu i wygrała wojnę o przetrwanie, pokazuje to jak bardzo ludzie kochali ten napój i nie potrafili bez niego żyć.

Polski akcent w historii kawy

kulczycki

Początki kawy w Austrii sięgają roku 1683, czyli oblężenia Wiednia przez Turków. 7 lipca 1683 roku armia Kara Mustafy stanęła pod Wiedniem i odcięła miasto od reszty świata. Żołnierze tureccy założyli obóz wokół Wiednia i przez około dwa miesiące blokowali jakiekolwiek dostawy do miasta. W oblężonym Wiedniu zaczęło kończyć się pożywienie. W mieście stacjonował były tłumacz armii tureckiej, Jerzy Franciszek Kulczycki. Urodził się w Kulczycach i uważał się za rodowitego Polaka, później przez wiele lat mieszkał w Turcji stąd doskonale znał turecki język i obyczaje. Wraz ze swoim służącym przebrani w tureckie stroje 13 sierpnia 1683 roku po praz pierwszy wyruszył w jedną z niebezpiecznych podróży przez obóz wroga do niemieckiego obozu Karola V Lotaryńskiego z prośbą o pomoc dla oblężonego Wiednia, podróż tam zajęła mu dwa dni w jedną stronę. Wieści o nadciągającej odsieczy, które przynosił ze swoich wypraw były ogromnym moralnym wsparciem dla mieszkańców Wiednia, pomagały im przetrwać trudne chwile. Ostatnią i najważniejszą misją jaką wykonał Kulczycki była wyprawa do obozu Jana III Sobieskiego z wiadomością zawierającą sygnał do rozpoczęcia ataku. Do bitwy doszło 12 września  1683 roku, dzięki pomocy Jana III Sobieskiego Turcy zostali wypędzeni spod Wiednia a uciekając zostawili po sobie wiele drogocennych łupów. Między innymi kawę! Worki wypełnione ziarnami były czymś nieznanym dla ówczesnej ludności, bawarscy kawalerzyści postanowili wrzucić je do Dunaju, mieszkańcy Leopoldstadt nie chcieli się na to zgodzić, a kawa została znaleziona na terenie ich miasta, wiec obie strony spierały się co zrobić ze znaleziskiem. Kiedy spalono jeden z worków zawierających kawę pojawił się Kulczycki, który znał ten napój ze swoich wypraw do Turcji. „Jezus Maria-krzyknął-to, co wrzuciliście teraz do ognia, to kawa! Jeżeli nie wiecie jak ją wykorzystać, dajcie ją mnie.”

Za swoje zasługi wojenne Kulczycki dostał od cesarza kawę, którą pozostawili po sobie uciekający Turcy oraz lokal. I jeszcze tego samego roku otworzył w Wiedniu pierwszą wiedeńską kawiarnię pod nazwą „Pod Niebieską Butelką” . Wiedeńczycy zakochali się w kawie, w 1840 roku funkcjonowało ich 80, a 50 lat później już ponad 600!

Mój krótki przebieg po historii kawy pokazuje ile trudności pokonała w ciągu pięciuset lat – bo tyle zajęło jej opanowanie świata swoim aromatem i smakiem. XIX wiek to era rewolucji przemysłowej, kawa pomagała robotnikom przetrwać długie zmiany a zapotrzebowanie na napój ciągle rosło. W Chicago w 1899 roku japoński chemik wynajduje kawę rozpuszczalną, która na masową skale będzie produkowana i rozdawana żołnierzom Amerykańskim podczas wojny w 1918 roku. Odkrycie kawy rozpuszczalnej zrewolucjonizowało rynek kawowy!

W moim artykule przedstawiłam tylko niektóre, według mnie najbardziej interesujące wydarzenia historyczne dotyczące kawy, która do dzisiaj napędza świat i handel, daje prace milion ludzi na całym świecie. Kto by pomyślał, że nasza codzienna filiżanka kawy ma tak bogatą historię? Jeżeli zainteresowała Cię chociaż trochę historia jaka płynne złoto pokonało przez lata przeciwności losu polecam książkę „Kawa” Božidara Jezernika.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *